Kupując mieszkanie w kamienicy często możemy się spotkać ze zdobieniami, jakimi są sztukaterie. Najczęściej natrafić możemy na fasety, czyli zaokrąglone narożniki między sufitem a ścianą oraz rozety, czyli centralne dekoracje sufitu, z których środka zwieszona jest oprawa oświetleniowa. Sztukaterie w kamienicach z XIX czy XX wieku najczęściej wykonane były z gipsu - odlewane na miejscu lub wcześniej prefabrykowane i składane.
Z naszego doświadczenia wynika, że sztukaterie w starych mieszkaniach pokryte są tak wieloma warstwami gipsu i/lub farb, że spod tych warstw niemal nie widać już ich kształtu i zdobień. Takie sztukaterie warto poddać renowacji. Można to zadanie zlecić profesjonalnym renowatorom zabytków lub spróbować podjąć się tego samodzielnie (jeżeli dysponujemy czasem, cierpliwością i pewnymi zdolnościami manualnymi).
Narzędzia wykorzystywane przy renowacji sztukaterii:
- parownica
- różnego rodzaju szczotki (np. do zębów, do paznokci)
- małe noże (nie za ostre, żeby nie pociąć sztukaterii)
- szmatka / gąbka
- wiadro z wodą
Parownica zmiękcza zaschniętą warstwę farby, dzięki czemu można ją podważyć nożykiem i zdjąć. Szczoteczki do zębów pozwalają się dostać w różne szczeliny i wymyć z nich pozostałości farby. Prawdopodobnie każda osoba, która miała okazję odnawiać sztukaterię, ma swoje ulubione narzędzie i lekko odmienną technikę. Niektórzy nie są zwolennikami myjek parowych, wolą posługiwać się jedynie nożem i szczoteczką, inni opierają na mocy pary większość swojej pracy.
Zdarza się, że pod utwardzoną powłoką farby (np. akrylowej) znajduje się farba wodna (typu tempera), która przy kontakcie z wodą wciąż pozostaje aktywna. Wtedy w ruch idą gąbki, szmatki oraz wiadro z wodą. Początek pracy jest najtrudniejszy, ponieważ nie znamy dokładnego kształtu gipsowego odlewu. Drobne elementy często są kompletnie ukryte pod grubą warstwą farby. Dlatego trzeba zaczynać wolno i ostrożnie, odsłaniając sztukaterię kawałek po kawałku, żeby nic pochopnie nie odciąć. Dalsza część jest o tyle przyjemniejsza, że wiemy, w którym miejscu możemy śmielej wbijać nożyk i odkrywanie kolejnych motywów (sztukaterie najczęściej składają się z powielanego wielokrotnie dookoła pomieszczenia motywu), idzie przez to szybciej.
Podczas odkrywania sztukaterii zdarza się oczywiście natrafić na niespodzianki. Prawdopodobnie, gdyby gips był w idealnym stanie, nikt nie pokryłby go (czasami wielokrotnie) farbą. Pod powłokami najczęściej możemy odkryć spękania i ubytki, czasem wstawki jakiejś zaprawy budowlanej lub betonu (gdy ktoś np. próbował załatać na szybko dziurę lub wzmocnić całość). Dlatego kolejnym krokiem, po odczyszczeniu gipsu ze zbędnych powłok, jest uzupełnienie wszelkich dziur i szczelin. Czasem trzeba iść jeszcze krok dalej i odbudować mały (lub większy) fragment, którego brakuje, lub który skruszył nam się pod palcami w trakcie zdrapywania farby. Najlepiej użyć do tego gipsu sztukatorskiego. Na koniec możemy pomalować sztukaterię, aby nadać jej jednolitego koloru lub pozostawić gips w jego naturalnym odcieniu.

.jpg)



.jpg)
.jpg)




.jpeg)
.jpeg)

