Kupując mieszkanie w kamienicy, bardzo często trafiamy na elementy dekoracyjne w postaci sztukaterii. Najbardziej charakterystyczne są fasety, czyli zaokrąglone przejścia między ścianą a sufitem, oraz rozety sufitowe, umieszczone centralnie, zazwyczaj w miejscu zawieszenia lampy. W kamienicach z XIX i początku XX wieku sztukaterie wykonywano najczęściej z gipsu – były albo odlewane bezpośrednio na miejscu, albo montowane z wcześniej przygotowanych prefabrykatów.
Jeśli mamy szczęście trafić na mieszkanie z zachowanymi oryginalnymi elementami, ich usuwanie jest po prostu błędem – to one w dużej mierze budują charakter wnętrza i jego wartość. W praktyce często pojawia się jednak dylemat, szczególnie gdy planujemy zmienić układ ścian. Nie oznacza to, że sztukateria musi zniknąć. Zamiast całkowitego wyburzania ścian można rozważyć wykonanie większych otworów, które pozwalają połączyć przestrzenie bez przerywania wszystkich detali. Przy nowych podziałach dobrze sprawdzają się lekkie konstrukcje z płyt gipsowo-kartonowych, które w razie potrzeby można zdemontować bez ingerencji w oryginalną tkankę. Nawet jeśli ciąg sztukaterii zostanie miejscowo przerwany, nie przekreśla to jej wartości – brakujące fragmenty można odtworzyć, ale można też świadomie pozostawić widoczne podziały. Takie rozwiązanie wyraźnie pokazuje, co jest elementem historycznym, a co współczesną ingerencją, i często daje bardziej uczciwy, architektonicznie ciekawszy efekt.
Oczyszczanie sztukaterii z warstw farby i gipsu
Z naszego doświadczenia wynika, że w wielu mieszkaniach pierwotny wygląd sztukaterii jest dziś niemal całkowicie zatarty. Bywają one pokryte wieloma warstwami farb, a czasem również dodatkowymi powłokami gipsu, przez co detale i zdobienia przestają być czytelne. W takich przypadkach warto rozważyć renowację. Prace można zlecić specjalistom zajmującym się konserwacją detali architektonicznych, ale przy odpowiedniej ilości czasu i cierpliwości możliwe jest również wykonanie ich samodzielnie. Jeżeli budynek jest wpisany do rejestru zabytków, tego typu prace należy wcześniej uzgodnić z konserwatorem zabytków i uzyskać odpowiednie pozwolenie. W przypadku obiektów ujętych jedynie w ewidencji zabytków zakres formalności może być mniejszy, ale również warto to sprawdzić przed rozpoczęciem prac.
Podstawą renowacji jest usunięcie nagromadzonych przez lata powłok. Do tego najczęściej wykorzystuje się parownicę, różnego rodzaju szczotki (w tym nawet zwykłe szczoteczki do zębów), niewielkie noże o niezbyt ostrych krawędziach oraz gąbki i wodę. Parownica pozwala zmiękczyć stare warstwy farby, dzięki czemu łatwiej jest je podważyć i usunąć bez ryzyka uszkodzenia gipsu. Szczotki dobrze sprawdzają się przy doczyszczaniu zagłębień i drobnych detali, trzeba jednak używać ich z wyczuciem. Po zastosowaniu pary gips staje się bardziej miękki i podatny na uszkodzenia, dlatego zbyt intensywne szczotkowanie może prowadzić do zatarcia zdobień. Bezpieczniej pracować delikatnie albo sięgać po szczotki dopiero wtedy, gdy powierzchnia przeschnie.
Technika pracy bywa różna – część osób opiera się głównie na parze, inni wolą bardziej manualne podejście, wykorzystując głównie nożyk i szczoteczki. W praktyce najczęściej jest to kombinacja obu metod, dostosowana do konkretnego przypadku i rodzaju powłok.
Odsłanianie detali i praca z delikatną strukturą gipsu
Początkowy etap prac jest zwykle najtrudniejszy, ponieważ nie do końca wiadomo, jaki jest rzeczywisty kształt sztukaterii ukryty pod warstwami farby. Drobne elementy dekoracyjne bywają całkowicie niewidoczne, dlatego prace należy prowadzić bardzo powoli, odsłaniając powierzchnię fragment po fragmencie. Zbyt agresywne działanie może doprowadzić do trwałego uszkodzenia detalu.
Z czasem, gdy zaczyna być widoczny powtarzalny motyw, praca staje się łatwiejsza. Sztukaterie zazwyczaj opierają się na rytmicznie powtarzających się wzorach, co pozwala lepiej przewidzieć ich przebieg i bezpieczniej prowadzić narzędzia. Odkrywanie kolejnych fragmentów staje się wtedy bardziej intuicyjne i zdecydowanie szybsze.
Uzupełnianie ubytków i naprawa sztukaterii
W trakcie oczyszczania niemal zawsze pojawiają się niespodzianki. Wielokrotne malowanie często było próbą zamaskowania istniejących uszkodzeń, dlatego pod warstwami farby można znaleźć spękania, ubytki, a czasem również przypadkowe naprawy wykonane różnymi typami zapraw budowlanych.
Po usunięciu wszystkich zbędnych powłok kolejnym krokiem jest uzupełnienie braków. Drobne szczeliny i uszkodzenia można wypełnić, natomiast większe ubytki wymagają już odtworzenia całych fragmentów. Do tego najlepiej sprawdza się gips sztukatorski, który pozwala uzyskać odpowiednią strukturę i dopasować się do istniejącej formy. Nie zawsze konieczne jest uzupełnianie ubytków – wiele zależy od tego, jaki efekt chcemy osiągnąć. Można dążyć do możliwie wiernej rekonstrukcji i przywrócenia sztukaterii do stanu pierwotnego, ale równie uzasadnione jest pozostawienie drobnych niedoskonałości, które podkreślają wiek zdobień i ich autentyczny charakter.
Wykończenie sztukaterii – malowanie czy naturalny gips
Na końcu pozostaje decyzja dotycząca wykończenia. Sztukaterię można pomalować, aby uzyskać jednolitą powierzchnię dopasowaną do reszty wnętrza lub odwrotnie - podkreślić ją wyrazistym kolorem, albo pozostawić w naturalnym kolorze gipsu, który odda jej autentyczny charakter. Wybór zależy głównie od koncepcji całego wnętrza i tego, czy chcemy, aby dekoracje były subtelnym tłem, czy bardziej wyeksponowanym elementem.
Renowacja sztukaterii w kamienicy to proces wymagający czasu i precyzji, ale pozwala przywrócić detalom ich pierwotną formę i wydobyć to, co przez lata zostało ukryte pod kolejnymi warstwami farby. W połączeniu z innymi pracami, takimi jak renowacja podłóg drewnianych czy stolarki okiennej i drzwiowej, stanowi istotny element przywracania charakteru historycznych wnętrz.

b.jpg)
.jpg)
b.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)




.jpg)
.jpeg)
